Testy nie są poparte teorią

1
289
2/5 - (1 vote)

Druga podstawowa trudność polega na-tym, że obecnie żadne próby te­stowania inteligencji nie opierają się na teorii; właściwie nie mamy żad­nego pojęcia o wchodzących tu w grę procesach mózgowych. Nie wiemy, jak działa mózg, by umożliwić jednostce dobre funkcjonowanie dzięki przystosowaniu do warunków otoczenia. Na przykład zdolność swobod­nego posługiwania się językiem ma oczywiście pierwszorzędne znaczenie, ale nie mamy nawet żadnej hipotezy na temat tego, dzięki jakim prze­mianom w mózgu zdolność językowa u dziecka wzrasta oraz od jakich konkretnych bodźców zależy. W testach inteligencji wykorzystuje się często zdolność do porównywania i rozróżniania zbiorów. Nie wiemy, od czego to zależy, lecz psychologowie wykazali, że istnieje korelacja między wynikami tych testów, a powodzeniem w szkole i w życiu.

Rozważania te zmuszają do wniosku, że dopóki nie wzbogacimy na­szej wiedzy podstawowej, powinniśmy unikać zdawania się na testy, kiedy tylko jest to możliwe. Zwłaszcza powinniśmy zwiększyć wysiłki zmierzające do zrozumienia wyższych czynności mózgu. Ludzi wolno oce­niać w pierwszym rzędzie po to, by im pomagać, zwłaszcza zaś, by wy­kryć, w jaki sposób najlepiej mogą zużytkować swoje zdolności z korzy­ścią dla siebie i innych.

1 KOMENTARZ

  1. Artykuł rzucił ciekawe światło na problem testów, które często są stosowane bez właściwego oparcia teoretycznego. Bardzo istotne jest zrozumienie, że testy muszą być solidnie oparte na teorii, aby miały sens i przynosiły prawdziwe rezultaty. Mam nadzieję, że ten artykuł skłoni do refleksji nie tylko osoby projektujące testy, ale także wykonujące je oraz interpretujące ich wyniki. Jako przyszły pracownik naukowy, będę z pewnością bardziej uważny w tego typu kwestiach.

Dostęp do formularza komentarzy jest po zalogowaniu.